Menu

Odnowa Radom2016

A+ A A-

Pięć powodów, dla których warto praktykować uwielbienie

Pięć powodów, dla których warto praktykować uwielbienie

Wśród form modlitwy, jakie praktykujemy w chrześcijaństwie, uwielbienie zajmuje miejsce centralne, świadczy o tym choćby fakt, że sam Chrystus nadał mu charakter sakramentalny w Eucharystii. Można się zastanowić, dlaczego tak ważne jest uwielbienie dla życia chrześcijańskiego?



Uwielbienie zawiera w sobie wielką moc

Zobrazuję to następującym wydarzeniem, jakie miało miejsce kilka lat temu w Rwandzie podczas wojny domowej. Do pewnej wioski dotarła wiadomość, że zbliżają się żołnierze z wrogiego plemienia, aby wymordować mieszkańców. Przerażeni ludzie przybiegli do proboszcza z pytaniem, co mają robić, bo nie uda się im już uciec przed zabójcami, którzy są zbyt blisko. Ksiądz powiedział, aby wszyscy zgromadzili się na Eucharystię w kościele. Sam kościół nie dawał azylu w czasie tej okrutnej wojny i nie zabezpieczał przed atakiem uzbrojonych przeciwników, były przypadki, że wymordowano ludzi zgromadzonych w świątyni.



Wierni, którzy przyszli na tę Mszę Świętą, mieli świadomość, że może to być ich ostatnia Eucharystia na tej ziemi. Normalnie w Afryce czarni ludzie z wielkim zaangażowaniem uczestniczą w liturgii, wyraża się to w oklaskach, tańcu, uwielbieniu, śpiewach podejmowanych z wielkim dynamizmem. Tym razem zaangażowanie wiernych było jeszcze większe, gdyż mieli świadomość, że za chwilę mogą zostać zabici. Po pewnym czasie przybyli do wioski uzbrojeni w karabiny zabójcy i wtargnęli do kościoła. Stanęli w progu oniemiali, kiedy zobaczyli wewnątrz świątyni prawdziwe święto. Po chwili, gdy ochłonęli, niektórzy z napastników chcieli strzelać do modlących się ludzi, lecz inni pragnęli dalej oglądać to świętowanie i obie grupy zaczęły się spierać między sobą.

Eucharystia trwała dalej, ale przecież nawet najdłuższa Msza św. kiedyś musi się skończyć. I tak było również w tym przypadku. Kiedy dobiegła ona już do końca, proboszcz zarządził wystawienie Najświętszego Sakramentu i dalsze uwielbienie jako adorację. Po kilku godzinach napastnicy odeszli z wioski, nikomu nie wyrządzając krzywdy.


Uwielbienie otwiera nas na Ducha Świętego

W Dziejach Apostolskich (16,16-40) mamy opis uwięzienia w Filippi Pawła i Sylasa. Gdy Apostoł Paweł dokonał skutecznego egzorcyzmu nad opętaną niewolnicą, jej właściciele oskarżyli go o sianie niepokoju w mieście oraz głoszenie złych obyczajów. Na skutek tego oskarżenia, zarządcy miasta kazali obedrzeć z szat Pawła i Sylasa, po czym sieczono ich rózgami, a na końcu wtrącono do więzienia. Ponieważ przykazano strażnikowi więzienia, by dobrze ich pilnował, ten wtrącił ich do wewnętrznego lochu i, aby uniemożliwić im ucieczkę, zakuł ich nogi w dyby.

Nie była to ani miła, ani bezpieczna okoliczność znaleźć się ciężko pobitym w więzieniu. Jednak obaj uwięzieni nie tracili ducha, nie narzekali, nie mieli pretensji do Boga, że są w takiej sytuacji, wręcz przeciwnie modlili się, uwielbiając Boga i śpiewając Mu hymny. Była to tak niezwykła reakcja, że pozostali więźniowie ze zdumieniem się im przysłuchiwali, gdyż zazwyczaj w tym miejscu słyszano jęki bólu, krzyki pretensji, kłótnie i wyrazy rozgoryczenia.

Podczas uwielbienia zanoszonego przez Apostołów nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich opadły kajdany (Dz 16,26). Strażnik więzienny głęboko poruszony tymi wydarzeniami przypadł do nóg Apostołów i prosił o słowo zbawienia, które zostało mu ogłoszone, po czym przyjął chrzest wraz z całym domem. Paweł i Sylas zostali oficjalnie uwolnieni przez władze miasta i mogli swobodnie odejść. Całe zdarzenie można interpretować jako kolejne zesłanie Ducha Świętego, jakie miało miejsce dzięki modlitwie uwielbienia uwięzionych Apostołów. Tak, by uwielbienie „prowokowało” Ducha Świętego do działania.

Uwielbienie jest potężną bronią do walki ze złym duchem

Zły duch nie lubi atmosfery modlitwy i uwielbienia, bardzo źle się w niej czuje, dlatego będzie próbował nakłaniać każdego człowieka do tego, by złorzeczył Bogu i ludziom. Klasycznym przykładem uwielbienia jest tu biblijny Hiob, który został dotknięty przez różne nieszczęścia, ale nie dał się sprowokować i nie złorzeczył Bogu: „Bóg dał i Bóg zabrał, niech Jego imię będzie błogosławione”.


Podobnie i nas zły duch będzie nękał różnymi niedogodnościami, niewygodami i drobnymi przeciwnościami, byśmy przeklinali i złorzeczyli. Pewnie każdy z nas miał takie sytuacje, gdy bardzo się śpieszył, a coś stanęło mu na przeszkodzie. Dobrze jest w tym momencie nie poddawać się zniecierpliwieniu i uwielbiać Boga. Jeśli faktycznie była to sprawa złego ducha, odstąpi on od swego działania, gdy zobaczy, że nie może „dopiąć” swego. Podobnie zły będzie także próbował zatrzymać nas przed działaniem apostolskim, dotykając nas jakąś niedogodnością lub stawiając przeszkody na naszej drodze, ważne jest wówczas zdecydowanie w naszym działaniu, wytrwałość i czysta intencja „na chwałę Boga”.

Także egzorcyści potwierdzają, że w czasie podejmowanych przez nich modlitw bardzo mocno reaguje zły duch na uwielbienie. Znane są konkretne sytuacje, gdy demon manifestował swoją bezsilność i wściekłość w czasie prowadzonej przez egzorcystów modlitwy językami.

Uwielbienie rozpala w nas wiarę

W naszej codzienności grozi nam czysto naturalne spojrzenie, iż to, co się z nami i wokół nas dzieje, będziemy przypisywali jedynie sobie. Grozi nam wówczas, że będzie wzrastać w nas pretensjonalność albo pycha. Pretensje będą w nas rosły wówczas, gdy coś będzie się działo nie po naszej myśli. Natomiast pycha wówczas, gdy towarzyszyć nam będzie pomyślność. Temu zapobiega dziękczynienie i uwielbienie, w którym wyznajemy, że Bóg jest Panem naszego życia, zarówno w pomyślności, jak i w przeciwnościach. Taka modlitwa wyostrza spojrzenie wiary na naszą codzienność. Nie będziemy wtedy przypisywać dobra wyłącznie sobie, lecz uznamy je za dzieło Boże. Podobnie w trudnościach uznamy, że Pan jest pośród nas i wspiera nas, byśmy mogli przejść nawet przez ciemną dolinę.

Bardzo wskazane jest korzystanie z doświadczenia św. Ignacego Loyoli, mistrza życia duchowego. Proponuje on, by codzienny rachunek sumienia rozpoczynać od dziękczynienia i uwielbienia. Oznacza to wyznanie wiary, że Pan Bóg jest obecny w moim życiu, że On udziela się mi i udziela mi swoich, konkretnych darów.

Uwielbiać będziemy Boga w niebie

Przez kilka ostatnich lat wychowawcy i wykładowcy naszego seminarium byli zapraszani po Bożym Narodzeniu przez ojców bazylianów „na kutię” – tradycyjną ukraińską potrawę świąteczną. Ale zanim nastąpiła wieczerza i czas degustacji różnych smakołyków (np. pierogów), szliśmy do cerkwi, by wspólnie się modlić.

Jednego roku był śpiewany piękny akatyst ku czci Matki Bożej, a w nim znajdowała się zwrotka, której treść przypominała nam, że „Herod nie mógł wejść do nieba, bo nie nauczył się śpiewać Alleluja”. W niebie nie będziemy niczego innego robili, tylko śpiewali Alleluja, tzn. będziemy wielbili Boga. Potrzeba więc, byśmy nauczyli się uwielbiać Boga już tu, na ziemi, by móc robić to także później w niebie. Nie chodzi tu tylko o uwielbienie płynące jedynie ustami, lecz o wielbienie Go całym naszym życiem, by to, co myślimy, mówimy i robimy, było na większą chwałę Boga. Gdy takie będzie nasze podejście do życia, z całą pewnością najlepiej przygotujemy się do udziału w radościach nieba.


ks. Mirosław Cholewa
Ostatnio zmienianyczwartek, 14 czerwiec 2012 01:15

Media

Powrót na górę

Popularne artykuły

  • O. J. Bashobora - Radom 8.03.2017r. /audio + zdjęcia/
    O. J. Bashobora - Radom 8.03.2017r. /audio + zdjęcia/ Rekolekcje z o. Johnem Bashoborą, odbyły się 8 marca 2017 roku w hali MOSiR w Radomiu. Hasłem jednodniowego spotkania były słowa Pana Jezusa "Twoja wiara cię uzdrowiła" (Mk 10,52), skierowane do niewidomego żebraka Bartymeusza, który natychmiast został uzdrowiony. Poniżej prezentuemy zapis audio z konferencji i homilię oraz foto relacje z…
  • Homilia z Mszy św z modlitwą o uzdrowienie 23.01.2017r.
    Homilia z Mszy św z modlitwą o uzdrowienie 23.01.2017r. (Mk 3,22-30) Uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy. Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom…
  • Wigilia i Zesłanie Ducha Św. w Rzymie
    Wigilia i Zesłanie Ducha Św. w Rzymie Franciszek obchodził Wigilię Zesłania Ducha Świętego na rzymskim Circo Massimo wraz z członkami odnowy charyzmatycznej z całego świata. Ruch ten obchodzi obecnie swój jubileusz – powstał on dokładnie 50 lat temu. W spotkaniu biorą udział nie tylko katolicy, ale też przedstawiciele innych wspólnot, zwłaszcza tych ewangelikalnych. Ich przywódców Ojciec Święty…